Zwyczajna niezwykłość

Komentarze:

Trzeci zjazd wolontariatu za nami. Jesteśmy już za połową przygotowań. Jak było na zjeździe? Zwyczajnie, jak na zjeździe, a to oznacza, że niesamowicie. Przeczytajcie sami!

Od 11 do 13 marca trwał kolejny, trzeci już, Znajd Wolontariatu Misyjnego NINIWY. W piątek wieczorem, po kolacji, rozpoczęliśmy nasze spotkanie Eucharystią, wprowadzającą nas w temat przewodni Zjazdu: „Dotknąć krzyża”. W homilii o. Marcin zwrócił uwagę na to, że krzyż wiąże się z odrzuceniem, odrzuceniem w wielu sytuacjach i przez wielu, ale też że nie ma takiego cierpienia, w którym bylibyśmy sami – Jezus zawsze, w każdej trudności, jest przy nas.

W sobotę, po modlitwach porannych – posileniu się spotkaniem z Bogiem i Jego Słowem – przyszedł czas na smaczne śniadanko :) Niedługo później przeżywaliśmy drogę krzyżową. Rozważając mękę Pana Jezusa, dalej zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób możemy dotykać krzyża i co to oznacza.

Następnie, w konferencji o. Marcin, zwrócił nam uwagę na trzy bardzo ważne aspekty krzyża. Po pierwsze, że ze znaku porażki i hańby Jezus przemienił go w znak Miłości. Po drugie, że jest to znak zwycięstwa – nad grzechem, śmiercią, nad Szatanem. Po trzecie, krzyż nadaje sens temu wszystkiemu, co przeżywamy, szczególnie wszystkim trudnościom i cierpieniom.

W samo południe zgromadziliśmy się na Eucharystii –która jest kulminacyjnym, najważniejszym punktem dnia. W jej czasie z kolei rozważaliśmy, jak tragiczne w skutkach dla człowieka jest zaparcie się krzyża, odrzucenie go – oznacza to bowiem pozbawienie wielkiej miłości, zbawienia i sensu.

I znów – po posiłku dla ducha było coś pysznego dla ciała. Naładowanie zapasów energii było nam bardzo potrzebne, ponieważ już po krótkiej przerwie poobiedniej (nie, nie było długiej sjesty), Malwina rozruszała nas podczas warsztatów animacyjnych – trochę ruchu, zabaw, pobudzania swojej kreatywności, pamięci, innych zdolności wszelakich, a na koniec – chwilka upragnionego relaksu :)

Po tak wielu punktach programu wszystkim przydała się przerwa na odpoczynek – na świeżym powietrzu, w miłym towarzystwie, jak i gdzie komu wygodniej :)

Wypoczęci mogliśmy rozpocząć medytację Słowa Bożego, rozważając, jak dotyka ono naszego życia. Następnie wspólnie zasiedliśmy do rozważania kolejnego rozdziału Adhortacji „Evangelii Gaudium” – choć na początku wymiana zdań i refleksji przebiegała dosyć nieśmiało, szybko się otworzyliśmy i chętnie dzieliliśmy się naszymi spostrzeżeniami.

Wieczór spędziliśmy przed Najświętszym Sakramentem – aby oddać Bogu wysiłki całego, tak intensywnie przeżytego dnia, dziękować i po prostu trwać przy Jezusie.

Następnie, nie krępowani już żadnym kolejnym punktem programu, mogliśmy się integrować przy lodach, grach, rozmowach – będąc ze sobą i obdarowując siebie nawzajem radością.

Niedzielny poranek rozpoczęliśmy modlitwą, a następnie śniadaniem. Tak, jak Eucharystia rozpoczynała nasze spotkanie w piątek, tak w niedzielę była jego zwieńczeniem – choć tę niedzielną przeżywaliśmy już nie tylko we własnym gronie, ale we wspólnocie parafialnej.

Wszystko zakończyły porządki i dzielenie swoimi wrażeniami i przeżyciami z tego czasu.

Do zobaczeniu w kwietniu! :)